SETki inspiracji
Blog Grupy SET
Slider

116. Jak zjeść słonia, czyli duże marzenia i małe kroki

 Jak zjeść słonia, czyli duże marzenia i małe kroki

Wielu z nas ma swoje marzenia, ambicje i plany. Część z nich jest przewidziana na najbliższe miesiące czy rok, inne na kolejne 10 lat. Bez względu na termin realizacji (o ile w ogóle sobie taki wyznaczyliśmy), warto jest przyjrzeć się swoim „dużym” celom: ktoś z nas może marzyć o karierze piosenkarza albo aktora, ktoś chce mieć własną, dobrze prosperującą firmę, ktoś inny marzy o skończeniu prestiżowej uczelni czy posiadaniu willi z ogrodem Ilu ludzi, tyle różnych marzeń i wizji życia. Wszystkie te marzenia same w sobie nie są złe, mogą stać się wspaniałą motywacją i motorem naszych codziennych działań, ale zbytnia fiksacja na nich, bez złapania odpowiedniego dystansu, może okazać się szkodliwa na dłuższą metę. Dlaczego tak uważam? Nie bez przyczyny w tytule „znalazł się” słoń – tym słoniem jest właśnie to wielkie jak on sam marzenie. Przejdźmy teraz do meritum.

Jak zjeść słonia, czyli jak spełnić swoje marzenia

Każdy z nas ma swojego słonia – dla jednych będzie to zostanie prima baleriną, dla innych – uznanym i cenionym
w kraju i na świecie specjalistą w danej dziedzinie. Co zrobić, by urzeczywistnić to wielkie marzenie? Jak zjeść tego „słonia”? Ja polecam, by najpierw pokroić go na mniejsze części, a następnie kawałek po kawałku skonsumować. Rozumiem przez to określenie kolejnych etapów działań, które mają nas przybliżyć do naszej wizji końcowej.

Takie rozebranie dużego celu (marzenia) na mniejsze kroki pomaga uniknąć frustracji, która może skutecznie pogrzebać nasze działania
i wysiłki, by spełnić marzenie. Dlaczego tak może się stać? Powiedzmy, że początkujący muzyk, który chce zostać gwiazdą rocka, pomimo tego, że ma za sobą pierwsze koncerty i doskonali technikę gry, w dalszym ciągu nie jest na szczycie pośród najpopularniejszych wykonawców. Przez to nie czuje się spełniony. Gdyby jednak zauważył, że to, co robi, jest faktycznie kolejnymi małymi krokami, które w jakiś sposób przybliżają go do realizacji marzenia, nie zaprzestałby swoich dalszych działań w tym kierunku ze względu na rosnący poziom frustracji i utratę nadziei. Stąd tak ważne jest to, by umieć określić kolejne etapy działań, które pozwolą na bieżąco śledzić Twoje postępy
w drodze do tego „dużego”, upragnionego celu – a w rezultacie – umożliwią spełnienie Twoje marzenia!

 

Krok 1: Namierz słonia – obierz właściwy kierunek

Dokonywanie wyborów, jak zapewne przekonaliście się niejeden raz sami, jest prawdziwą sztuką. Najprawdopodobniej wiesz już, co chcesz
w życiu osiągnąć, do czego chcesz dążyć. Ważne jest na początku, żebyś określił swoje marzenie, wizję, która napędza Cię do działania. Gdzie chciałbyś zobaczyć siebie za 10, 15 lub 20 lat? Zapytaj siebie o to i następnie zobacz, jakie obrazy pojawiają Ci się w głowie – gdzie siebie widzisz, z kim, w jakim środowisku? Co robisz, czym się zajmujesz? Jakie emocje, uczucia w Tobie to wywołuje? Czy to wyobrażenie na tyle pozytywnie na Ciebie oddziałuje, że daje Ci dużo motywacji do tego, by je osiągnąć? Jeśli na tym etapie coś wzbudzi Twój niepokój, wątpliwości – nie bój się im przyjrzeć. Może Twoja wizja nie jest tak wspierająca, jak Ci się z początku wydawało. Nawet jeśli jesteś przekonany co do tego, że taki przyszły stan rzecz Cię uszczęśliwi, zastanów się nad możliwymi kosztami spełnienia tego marzenia.

Wyobraź sobie, że osiągnąłeś już swoje marzenie, masz wszystko to, co chciałeś mieć – jakie mogą być koszty takiego stanu rzeczy, konsekwencje? Może mniejsza ilość czasu wolnego, może mniej czasu do spędzenia z bliskimi osobami, albo natłok pracy
i obowiązków? Zatrzymaj się nad tym przez chwilę. Jeśli w bilansie przeważają koszty nad zyskami, warto zrewidować swoje marzenie. Niekoniecznie trzeba od razu je odrzucać, ale może trochę inaczej je określić, przeformułować, może jakiś element zastąpić innym albo coś wyeliminować? Nie zawsze tak jest, że odkrywamy tego typu negatywne konsekwencje, ale nakłaniam Cię do tego, byś to sprawdził na sobie, ponieważ ważne jest, byś upewnił się w 100%, że wizja, do której chcesz dążyć, jest faktycznie tym, co chcesz osiągnąć; tak, aby Twój trud, wysiłek i zaangażowanie były tego warte.

Aby ułatwić Ci wyobrażenie sobie, jak taka droga do celu może przebiegać, posłużę się przykładem ze swojej praktyki.

W rozmowach z młodymi artystami, z którymi pracuję nad różnego rodzaju celami, zdarza mi się słyszeć o naprawdę dużych aspiracjach. Nie powinno to zbytnio dziwić, artyści nie byliby artystami, gdyby nie chcieli zaistnieć w świecie, zdobyć odbiorców oraz choć trochę uznania
i poklasku dla swojej sztuki. Twórcy są bardzo ambitną grupą ludzi, których wizja bycia przeciętnym (co nie znaczy słabym), „średnim” artystą, jednym z wielu, nie jest pociągająca. Widzą siebie raczej jako genialnych, spełnionych ludzi, których prace znajdują się w największych galeriach, goszczą na listach bestsellerów lub oni sami są obecni na plakatach ogłaszających premierę nowego spektaklu, filmu czy trasę koncertową. Jednemu z moich klientów marzyło się zarabianie pieniędzy z tego, co robił – z malowania obrazów. Aby zyskać szerszy obraz celu, poprosiłam go, by wyobraził sobie siebie za 10 lat.

Powiedzmy, że tym klientem była młoda malarka, Lena. Lena widziała siebie w otoczeniu bliskich ludzi, na wernisażu swojej wystawy,
w pięknym otoczeniu, gdzie zbierała wyrazy uznania od rodziny, przyjaciół, a także krytyków sztuki. Jej obrazy były chętnie kupowane i to za duże sumy pieniędzy. Czuła się szczęśliwa, doceniona i spełniona. Lena stworzyła w swoim umyśle wizję tego, do czego dąży, i która miała ją motywować do działania. By zbadać możliwe koszty spełnienia tego marzenia, poprosiłam Lenę, żeby pomyślała o negatywnych konsekwencjach, jakie mogą się w związku z nim pojawić. Z początku trudno było jej sobie wyobrazić drugą stronę medalu tak wspaniałej wizji, ale po chwili namysłu, odparła: „boję się, że moje dochody nie będą regularne i trudno będzie mi coś zaplanować”. Widać, że inną, ważną potrzebą mojej klientki była potrzeba finansowego bezpieczeństwa i stabilności. Podzieliłam się z nią swoim spostrzeżeniem
i spytałam, czy ma jakiś pomysł na to, jak mogłaby zmodyfikować swój cel, czyli utrzymywanie się ze sztuki, tak, by jednocześnie miała poczucie stabilności finansowej. Lena stwierdziła, że może od czasu do czasu realizować zlecenia komercyjne, jak np. ilustracje do książek czy magazynów, jako freelancer. Lenie udało się bez rezygnacji z marzenia tak je uzupełnić, by nie powodowało negatywnych skutków w innym obszarze życia.

Mając już wizję przyszłego celu, którego realizacja nie będzie wiązała się z przykrymi skutkami ubocznymi, można przystąpić do ułożenia planu działania.

 

Krok 2: Pokrój słonia, czyli opracuj plan działania

Od stanu obecnego do Twojej wizji dzieli Cię długa droga, dlatego tak ważne jest, byś nie stracił motywacji do tego, by cały czas nią podążać. Żeby tak się stało, potrzebujesz ustalić mniejsze cele, których osiągnięcie ulokujesz w czasie, tak, żebyś widział efekty swoich poczynań regularnie. Dlatego jeśli np. myślisz o karierze muzyka, zacznij od naszkicowania ogólnego planu działania – co możesz zrobić, żeby być bliżej celu? Mogą to być cele typu dostanie się do szkoły muzycznej/skończenie szkoły muzycznej, opracowanie planu treningowego – regularne ćwiczenie gry na instrumencie, gra w zespole (może chcesz poszukać zespołu, w którym mógłbyś grać, albo założyć własny?), szukanie inspiracji (np. chodzenie na koncerty), nawiązywanie kontaktów i wymiana doświadczeń z innymi muzykami itd. Zrób burzę mózgu i wypisz wszystkie te umiejętności/narzędzia, które potrzebujesz posiąść, by zbliżyć się do realizacji marzenia, a także listę działań do podjęcia (jak np. uczestniczenie w przesłuchaniach, tworzenie materiału na płytę, nagranie płyty, zagranie koncertu itp.).

W przypadku Leny, narzędziami/umiejętnościami, które potrzebowała posiąść, były: lepsza technika malarska (czyli doskonalenie, regularne ćwiczenie malowania), rozwijanie się artystycznie poprzez poznawanie nowych technik malarskich (np. poprzez udział w warsztatach, plenerach, czytanie literatury branżowej), nawiązywanie kontaktów z innymi początkującymi artystami w celu wymiany doświadczeń
i wzajemnego wspierania się (np. uczestniczenie w internetowych forach artystycznych, zapisanie się do ogniska artystycznego) oraz czerpanie inspiracji od swoich mistrzów (udział w wystawach malarskich, wernisażach, czytanie biografii cenionych malarzy).

Ponadto, moja klientka chciała dostać się do Akademii Sztuk Pięknych, w celu zdobycia kierunkowego wykształcenia i rzetelnego przygotowania tak od strony praktycznej, jak i teoretycznej. Po wygenerowaniu wielu różnych pomysłów, przyjrzałyśmy się wspólnie, czy któregoś z nich nie zaczęła już realizować – i faktycznie, Lena zdała sobie sprawę, że stara się malować dość regularnie oraz przynajmniej raz w miesiącu jest na jakiejś wystawie, a w wolnych chwilach czyta magazyn poświęcony sztuce współczesnej.

Tych wszystkich rzeczy, jak chociażby w przypadku Leny, będzie całe mnóstwo, ale bardzo możliwe, że tak jak ona spostrzeżesz, że już poczyniłeś pierwsze kroki w kierunku realizacji swojej wizji, także może się okazać, że nie startujesz zupełnie od zera Gdy już stworzysz długą listę pomysłów na to, co możesz robić już teraz oraz co będziesz mógł zrealizować dopiero za klika miesięcy czy lat (np. nabór do szkoły muzycznej zaczyna się za pół roku, albo przygotowanie materiału na płytę zabierze Ci ok. roku), kolejny krok będzie polegał na uporządkowaniu wszystkich pozycji z listy. Jednym słowem, czas byś opracował swój plan działania.

 

Krok 3: Cele długoterminowe

Z pewnością zauważysz, że niektóre cele wymagają więcej pracy i czasu – są to tak zwane cele długoterminowe. Cel długoterminowy wyznaczamy sobie do osiągnięcia przez najbliższe pół roku, rok lub 2-3 lata (można oczywiście wyznaczyć go sobie na za 5 lat, ale bardziej optymalny jest nieco krótszy czas, ponieważ taki cel łatwiej jest monitorować i wyznaczyć kolejne kroki ku jego realizacji). Długoterminowym celem Leny było m.in. dostanie się na ASP – miała rok do procesu rekrutacji. Oczywiście, długoterminowym celem (w kontekście ok. 10 lat) było utrzymywanie się ze sztuki, ale tak jak wspomniałam, trudno jest taki cel kontrolować i nie stracić przy tym motywacji. Z tego względu został on odłożony w czasie na po skończeniu Akademii. Drugi cel, jaki postawiła sobie moja klientka, to był własny wernisaż – na jego realizację dała sobie 3 lata. Mając już dwa główne długoterminowe cele z określonym terminem realizacji, można zacząć myśleć nad rozbiciem ich na kolejne kroki, które mają nas do nich przybliżyć.

Podobnie jak Lena, weź na warsztat jeden, maksymalnie 3 długoterminowe cele (np. przez najbliższe pół roku zagram przynajmniej jeden koncert, za rok będę miał gotowy materiał na płytę, za 2 lata będę zarabiał na robieniu muzyki itp.). Ważne, żeby nie było ich zbyt wiele, ponieważ każdy cel długoterminowy wymaga opracowania szeregu tzw. pod-celów, czyli małych kroków ku jego osiągnięciu. Chcę w tym miejscu podkreślić, że nie warto rozpraszać się na zbyt wiele większych celów, a wybrać ten jeden czy dwa najważniejsze, tak, żeby ich osiągnięcie było realne.

 

Krok 4: Cele krótkoterminowe

Jeśli wybrałeś już najważniejszy cel (lub cele) długoterminowy, czas na rozłożenie go na czynniki pierwsze. Możesz zrobić to „od końca”, wyobrażając sobie upragniony stan końcowy, a następnie przesuwając się wstecz, na zasadzie „co trzeba było zrobić, żeby znaleźć się w tym punkcie?”, wypisuj po kolei kroki, które w ten sposób utworzą kolejne etapy działania. Jeśli układanie następujących po sobie kroków nie sprawia Ci większych trudności, możesz zrobić to w kolejności od pierwszego do ostatniego kroku.

Moja klientka zdecydowała się na to drugie rozwiązanie i jej kolejnymi krokami do tego, by stać się studentką Akademii Sztuk Pięknych były: znaleźć odpowiednią osobę lub instytucję przygotowującą z sukcesem osoby starające się o przyjęcie na ASP, zapisanie się do niej na zajęcia/kurs, regularne tworzenie nowych prac i aplikacja na ASP. Podobnie jak w przypadku Leny, procedura określania kolejnych kroków pozwoli na wyłonienie się następujących po sobie etapów osiągania celu.

Cele krótkoterminowe to cele, które wyznaczamy sobie np. na dzisiaj, na najbliższy tydzień czy miesiąc. Mając już określone etapy działania (np. najpierw dostanę się do szkoły, potem założę zespół, zacznę koncertować, nagram płytę itd.), czas na pomyślenie nad tym, co możesz zrobić przez najbliższy miesiąc, by przybliżyć się do zrealizowania pierwszego etapu. Jeśli tym etapem jest dostanie się do szkoły muzycznej, celami krótkoterminowymi mogą być na przykład zrobienie research’u w internecie na temat szkół muzycznych, wybór szkoły, wypełnienie aplikacji, przygotowanie się do egzaminu itd. Odwołując się do etapów określonych przez moją klientkę, jej celami krótkoterminowymi w przypadku znalezienia właściwej osoby/instytucji przygotowującej do egzaminów wstępnych na ASP było poszukanie tych informacji w internecie, poczytanie opinii na forach i podpytanie znajomych, czy nie mają kogoś takiego do polecenie. Co do regularnego tworzenia prac, Lena zrobiła plan na cały tydzień, w jakie dni i kiedy będzie malować. Ostatni etap, czyli aplikacja na ASP, rozbiła na następujące cele krótkoterminowe: przygotowanie teczki ze swoimi pracami (co zamierza zrobić w trakcie kursu), zapoznanie się z wymaganiami Akademii, pobranie i wypełnienie odpowiednich dokumentów aplikacyjnych oraz zorientowanie się, do kiedy trwa rekrutacja. Do każdego takiego krótkoterminowego celu dopisz deadline, czyli nieprzekraczalny termin, do kiedy zostanie on zrealizowany. Jest to potrzebne do tego, byś łatwiej mógł obserwować postęp i cieszyć się rezultatami.

Pamiętaj, by skupić się na realizacji pierwszego etapu – w przypadku mojej klientki było to znalezienie i zapisanie się do osoby/instytucji zajmującej się przygotowywaniem do rekrutacji na ASP. Choć czasem da się pracować jednocześnie nad dwoma czy trzema etapami, to na początku skoncentruj się raczej na pierwszym, żeby sprawdzić, jak się czujesz z realizowaniem takiego planu, jak wygląda to czasowo, jak wpisuje się w Twój grafik wszystkich innych zajęć etc. Dopiero jeśli uznasz, że masz jeszcze wystarczająco dużo wolnego czasu i energii, możesz pomyśleć nad stopniowym wdrażaniem kroków związanych z następnym etapem. Zalecam jednak, abyś w ramach eksperymentu zajął się tylko pierwszym etapem, by przekonać się na własnej skórze, jak to wpływa na Ciebie i jak się z tym czujesz.

By podtrzymać swoją motywację, za każdy zrealizowany etap do celu wyznacz sobie nagrodę (nie musisz robić tego już w momencie planowania, możesz wymyślać kolejne małe nagrody na bieżąco) – zrób coś, co lubisz, spraw sobie mały prezent – to podtrzyma Twój napęd do działania na dobrym poziomie i będziesz czuł, że Twoje wysiłki zostały docenione (Lena na przykład, po tym, jak zapisała się na kurs przygotowawczy, postanowiła kupić sobie nowy zestaw pędzli :)). Ważne jednak, by to nie jedynie wizja nagrody motywowała Cię do działania, a Twój główny cel. Za każdym razem przypominaj sobie, do jakiego celu końcowego dążysz, w chwilach zwątpienia postaraj się przywołać możliwie dokładnie wizję swojego marzenia.

 

Krok 5: Czas na pierwszy krok – zacznij działać już dziś!

Masz już główny cel, do którego chcesz dążyć, określiłeś kolejne etapy (pod-cele) oraz małe kroki do każdego z nich. Teraz najważniejsza część – co możesz zrobić już dziś, by choć trochę zbliżyć się do celu?

Wybierz jeden z kroków do osiągnięcia pierwszego etapu i zacznij działać już teraz!

 

Marta Groszyńska

Psycholog, art coach

www.przystanekja.pl

www.facebook.com/przystanekja/

 

 

Udostępnij

Napisz komentarz